Rafał Szymkowiak

    Rafał Szymkowiak

    Zapytaj eksperta

    13.03.2013

    Podatnicy ukarani za niekonsekwencję - artykuł w Rzeczpospolitej

    Artykuł został przygotowany w oparciu o stan prawny obowiązujący do dnia 31 grudnia 2020 r. Od dnia 1 stycznia bądź od 1 maja 2021 r. spółki komandytowe stały się podatnikami CIT, co powoduje, że informacje zawarte w niniejszym artykule przestały być aktualne. Jednakże niniejszy artykuł może okazać się pomocny do spraw i postępowań dotyczących okresu sprzed 1 stycznia 2021 roku, ponieważ do dochodów osiągniętych przez spółkę komandytową przed uzyskaniem przez nią statusu podatnika CIT stosuje się regulacje zawarte w ustawach o PIT i CIT w brzmieniu obowiązującym przed dniem, w którym spółka komandytowa stała się podatnikiem podatku CIT. Aktualne informacje dotyczące opodatkowania spółki komandytowej znajdziesz w artykułach CIT dla komandytowych – jaki jest ostateczny kształt ustawy?  oraz CIT w spółce komandytowej – na co zwrócić uwagę?.

     

    Z przyjemnością informujemy, że w dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł pt. "Podatnicy ukarani za niekonsekwencję" autorstwa dwojga członków zespółu Komandytowa.pl, Rafała Szymkowiaka i Marii Kopówki.

     

    Poniżej cytujemy całą treść artykułu:

     

    Podatnicy ukarani za niekonsekwencję

     

    Zgodnie z najnowszym projektem zmian w ustawach o CIT i PIT autorstwa Ministerstwa Finansów 
od 2014 r. nie tylko spółki komandytowo-akcyjne, 
ale także zwykłe spółki komandytowe miałyby zostać podatnikami CIT. Doprowadziłoby to do „podwójnego" opodatkowania wspólników 
– analogicznie jak w przypadku wspólników spółek 
z o.o. i spółek akcyjnych – wskazują prawnicy.


    Po pierwsze, spółka komandytowa płaciłaby CIT od dochodów uzyskanych w ciągu roku. Po drugie, zysk wypłacany wspólnikom spółki komandytowej traktowany byłby tak, jak dywidenda z tytułu udziału w zyskach osób prawnych i opodatkowany zryczałtowanym podatkiem 19 proc. przy wypłacie (wyjątkiem miałaby być sytuacja komplementariusza).


    Uchwała i interpretacja

     

     

    Pomysł wprowadzenia tej niekorzystnej zmiany zrodził się w związku z zamieszaniem dotyczącym sposobu opodatkowania spółek komandytowo-akcyjnych (do którego sam minister finansów się przyczynił).


    Przypomnijmy, że po bardzo korzystnym dla podatników rozstrzygnięciu NSA (uchwała z 16 stycznia 2012 r. II FPS 1/11), minister finansów wydał interpretację ogólną, zgodnie z którą zarówno akcjonariusze SKA będący osobami prawnymi, jak i osobami fizycznymi powinni rozpoznać przychód dopiero w momencie podjęcia uchwały o wypłacie dywidendy przez SKA.


    To posunięcie Ministra Finansów było zaskakujące i niezrozumiałe. Po pierwsze ze względu na to, że minister bardzo rzadko wykazuje takie posłuszeństwo względem tez wynikających z orzecznictwa sądów administracyjnych (warto przy tym zaznaczyć, że uchwała NSA formalnie nie wiązała ministra, uchwały wiążą tylko sądy administracyjne). Wręcz przeciwnie – w wielu problematycznych kwestiach minister finansów uporczywie i świadomie nie sięga po instrument, jakim jest interpretacja ogólna, mimo że stanowisko prezentowane powszechnie przez organy podatkowe jest sprzeczne z ugruntowanym orzecznictwem sądów. Jako jeden z wielu przykładów wskazać można kwestię ustalania „niepodzielonych zysków" przy przekształceniu spółki kapitałowej w spółkę osobową.


    Po drugie, MF rozszerzył zakres korzystnej interpretacji, obejmując nim również akcjonariuszy będących osobami fizycznymi (uchwała NSA dotyczyła tylko akcjonariuszy – osób prawnych). Otworzyła się tym samym droga do swobodnego i bezpiecznego (bo chronionego powagą ogólnej interpretacji) wykorzystywania SKA w optymalizacjach podatkowych. W październiku 2012 r. NSA wydał przeciwny wyrok (sygn. II FSK 382/11) dotyczący akcjonariusza będącego osobą fizyczną (skład orzekający stwierdził, że ma on obowiązek wpłacania zaliczek na podatek dochodowy w trakcie roku podatkowego).


    MF miał więc uzasadniony powód, by wycofać się z interpretacji ogólnej w zakresie akcjonariuszy – osób fizycznych, mimo tego nie zmienił swojego stanowiska.


    „Walka z optymalizacjami"


    Jak wynika z uzasadnienia projektu z 12 lutego 2012 r., celem zmian jest zapewnienie realizacji zasady sprawiedliwości podatkowej w zakresie związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, poprzez wyeliminowanie „najbardziej jaskrawych" przejawów działań optymalizacyjnych.


    W uzasadnieniu projektu drobiazgowo przywołane zostały argumenty obrazujące to, że SKA może być wykorzystywana do takich działań. Natomiast jedyną przedstawioną przez MF podstawą do objęcia zakresem ustawy o CIT również spółek komandytowych, jest założenie że sytuacja komandytariusza w sp.k. na gruncie prawa podatkowego i handlowego jest zbliżona do sytuacji akcjonariusza w SKA.


    Takie uzasadnienie projektu zmian jest powierzchowne i nieprzekonywające. MF nie artykułuje żadnego głębszego uzasadnienia, co wskazuje na to, że projekt nie prowadzi do kompleksowych zmian, a jest jedynie próbą doraźnego naprawienia usterek z poprzednich lat. O ile objęcie spółek komandytowo-akcyjnych podatkiem dochodowym od osób prawnych rzeczywiście może zapobiec jakimś optymalizacjom podatkowym, o tyle analogiczne potraktowanie spółki komandytowej uznać należy za bezpodstawne. Nie można bowiem mówić o możliwości wykorzystywania spółki komandytowej do agresywnej optymalizacji podatkowej. Wskazuje na to praktyka ostatnich lat – odkąd obowiązujący K.s.h przywrócił regulacje dotyczące spółki komandytowej, nie są znane optymalizacje z wykorzystaniem tej formy.


    Prowadzenie działalności w formie spółki komandytowej ma wiele zalet, m.in. ograniczenie odpowiedzialności komandytariusza, możliwość kontynuowania prowadzonej działalności w niezmienionej formie przez naszych spadkobierców, elastyczne dysponowanie zainwestowanym kapitałem, możliwość rozliczenia start powstałych w działalności spółki z przychodami z innych źródeł, co jest szczególnie istotne w początkowej fazie. Wszystkie te cechy, a w szczególności zapewnienie bezproblemowej sukcesji, sprawiają że spółka komandytowa jest atrakcyjną formą szczególnie dla małych i średnich firm rodzinnych. Oczywiście jedną z głównych zalet jest również jednokrotne opodatkowanie charakterystyczne dla wszystkich spółek osobowych. Niemniej jednak osiągnięcie tego efektu jest możliwe również w inny sposób, np. poprzez prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej lub zawiązanie spółki cywilnej. Kierując się tym tokiem myślenia, należałoby więc rozważyć wprowadzenie specjalnego podatku od przedsiębiorstw i objąć nimi nie tylko spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne, ale także partnerskie jawne, a nawet jednoosobową działalność gospodarczą.


    Sama więc nasuwa się myśl, że w rzekomej walce z optymalizacjami, rykoszetem ucierpią przedsiębiorcy od lat prowadzący działalność w formie spółek komandytowych.


    Scenariusze na 2014


    Zakładając, że MF zmierza do zapobiegania uszczuplaniu dochodów budżetowych, powstaje pytanie czy objęcie spółki komandytowej podatkiem dochodowym od osób prawnych realnie przyczyni się do osiągnięcia tego celu.


    Racjonalnie oceniając sytuację, stwierdzić należy że nie. Jeżeli wprowadzone zostaną zmiany w proponowanym przez MF kształcie, przedsiębiorcy, dla których główną przyczyną prowadzenia działalności w formie spółki komandytowej były względy podatkowe, z pewnością podejmą kroki w stronę innych możliwości, dzięki którym osiągną jednokrotne opodatkowanie. Dla tych, którym nie zależy na ograniczonej odpowiedzialności majątkowej, najprostsze będzie przekształcenie spółki komandytowej w spółkę jawną. Zachowanie ograniczonej odpowiedzialności i zminimalizowanie obciążeń podatkowych również nie jest problemem – przykładem może być przeniesienie aktywów do majątku prywatnego i generowanie kosztów dla spółki, czy nawet rozdzielenie prowadzonej działalności na dwie spółki (operacyjną, z którą wiąże się ryzyko prowadzonej działalności i generującą dla niej koszty bezpieczną spółkę majątkową w formie spółki jawnej). Ograniczenie odpowiedzialności możliwe jest również poprzez ustanowienie małżeńskiej rozdzielności majątkowej. Dla większych podmiotów opłacalne może okazać się założenie spółki holdingowej na Słowacji.


    Jak widać, alternatyw pozwalających na zminimalizowanie rosnących obciążeń podatkowych jest wiele. W związku z tym należy się spodziewać, że mimo objęcia spółek komandytowych podatkiem dochodowym od osób prawnych, dochody budżetowe nie wzrosną. Podmioty, dla których spółka komandytowa była sposobem na obniżenie opodatkowania, skorzystają z innych środków pozwalających na osiągnięcie zbliżonych rezultatów. W efekcie na zmianie przepisów najbardziej ucierpią ci przedsiębiorcy, którzy wybrali tę formę prowadzenia działalności z innych względów. Zmiana przepisów odbije się niekorzystnie przede wszystkim na przedsiębiorstwach rodzinnych. MF dążąc do „pełniejszej realizacji zasady sprawiedliwości podatkowej" chce stworzyć system, w którym bezpodstawnie zróżnicowana zostanie sytuacja wspólników spółek komandytowych i wspólników innych spółek osobowych – jawnych czy partnerskich. Kolejne komplikacje przepisów podatkowych, które na dodatek nie przyniosą wymiernych korzyści dla budżetu państwa, spowodowane są niekonsekwencją w działaniach MF.

     

    Rafał SzymkowiakMaria Kopówka 

    Tagi CIT PIT

    Potrzebujesz pomocy w Twojej sprawie?
    Skontaktuj się z nami:

    Kancelaria Prawna PragmatIQ

    Tel. 61 8 618 000

    Tel. 22 21 28 340

    kancelaria@pragmatiq.pl

    Masz pytania?

    Skontaktuj się z ekspertem!

    Wojciech Kaptur

    Radca prawny,

    Doradca podatkowy

    tel.: 61 8 618 000

    w.kaptur@komandytowa.pl

    Napisz mail

    Newsletter

    • otrzymasz bezpłatne opracowanie najczęstszych błędów przy zakładaniu spółki komandytowej
    • bez spamu
    • raz w miesiącu
    Tagi CIT PIT